Przejdź do głównej zawartości

O mnie


Możecie mnie spotkać na polskich drogach w małej czerwonej corsie. Pokonałam już setki kilometrów, aby zdobyć doświadczenie coachingowe, doradcze i nauczycielskie w różnych typach szkół i projektach. 
Chętnie szukam nowych dróg, aby się rozwijać i pomagać w rozwoju osobistym i zawodowym innym. Prowadzę tego bloga z przekonaniem, że obecnie nauczycielom bardziej potrzebny jest mentoring niż opiekun stażu i z wiarą, że są jeszcze tacy, dla których praca nauczyciela to nie tylko sposób zarabiania pieniędzy, ale też powołanie.
Swoje wpisy adresuję szczególnie do młodych stażem belfrów, bo wiem, że studia nie przygotowują do tej pracy.
Mam nadzieję, że to miejsce w wirtualnej przestrzeni pomoże Ci stać się lepszym nauczycielem. Jeśli masz jakieś pomysły, sugestie, inspirujące lub absurdalne oświatowe historie, którymi chcesz się podzielić - pisz śmiało!
Więcej informacji o mnie znajdziesz na mojej stronie Pracowni Projektów Edukacyjnych


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nauczyciel na sprzedaż

O pracy zdalnej nauczyciela z koroną w tle

Te wpis powstał na podstawie materiałów przygotowanych na fejsbukowego live'a, który odbył się 20.03.2020 r. na moim fanpage'u.
Od tygodnia nie ma lekcji. Ze względu na koronawirusa uczniowie są w domach i nauczyciele w większości też. Coraz więcej informacji ze strony MEN i dyrektorów o nauczaniu zdalnym. W obecnej sytuacji, kiedy stwierdzono na dziś 411 przypadków zarażenia, to jedyne słuszne wyjście. W czasie nagrywania live'a nie miałam jeszcze informacji, która pojawiła się dziś wieczorem: od 25.03 już obowiązkowo dla nauczycieli i uczniów wchodzi nauczanie zdalne i nie wracamy do szkół na razie do Wielkanocy. Sytuacja zmienia się bardzo szybko i mnoży wyzwania. Dzisiaj chcę odpowiedzieć na 3 główne pytania:.
 Co teraz jest najważniejsze w pracy nauczyciela?Jak lepiej radzić sobie w obecnej sytuacji?Jak zadbać o siebie? O czym nie będzie? O "twardych", technicznych rzeczach: jaka kamera, mikrofon są najlepsze do nagrywania, jakiej platformy używać itp. Są in…

A miałam być kelnerką...

Odkąd pamiętam, na dziecięce bale karnawałowe byłam przebierana za kelnerkę. To prawda, chciałam być królewną i mieć piękną suknię z falbanami. Jednak często wygrywane konkursy na najlepsze przebranie przekonywały mnie, żeby w kolejnym roku znów zostać... kelnerką.  Mimo tej presji, nie dałam się zwieść. Kiedy tylko była okazja, sadzałam na wersalce swoje maskotki i uczyłam je, jak ładnie pisać literki i mówić wierszyki. Drąc się na cały głos, pokazywałam, jak ładnie śpiewać. Bywało też, że lalki i misie zastępowałam członkami rodziny i zmuszałam do wysłuchiwania np. jednej kolędy śpiewanej we wszystkich znanych mi wtedy językach.  Jako uczennica byłam zafascynowana moją panią od j.polskiego i plastyki, j.rosyjskiego i historii. Miałam też szczęście doświadczyć w szkole wsparcia i troski. Po latach, zbierając rodzinne historie, przekonałam się, że mój dziadek - Gabriel Rurarz - był przez jakiś czas nauczycielem. Zawód ten wykonywała też kuzynka mojej mamy, a obecnie również jej córka…